Hobby… Sporo tego było… Za każdym razem, kiedy miało zamienić się w pracę, jakoś czar pryskał…
Z filcowaniem kocyków do sesji noworodkowych, było podobnie, jak tylko ufilcowalam takie piękności, nie zrobiłam żadnego noworodkowego zdjęcia…
Kocyki się jednak przydają dla zaprzyjaźnionej fotografki, zgodnie z przeznaczeniem ❤️
A ja w ramach #projekt52_alb postanowiłam wykorzystać je do portretów kobiecych ❤️ Bo jednak, fotografia, oprócz tego ,że to mój zawód, to także największa moja pasja ❤️❤️❤️











Zostaw Komentarz